Podstawowe pojęcia z zakresu prawa autorskiego. Hasła prezentowane są nie w kolejności alfabetycznej, lecz problemowej.

Opracowanie: Mikołaj Iwański

Prawa autorskie

Ezoteryczna sfera wiedzy, dostępna tylko dla wtajemniczonych prawników. Sama nazwa jest używana zwykle jako zaklęcie o wielkiej mocy, np. „nie możemy ujawnić treści dokumentu gdyż chronią go prawa autorskie.” Jest to często powtarzana bzdura, która powoduje że np. niektóre dokumenty programowe w konkursach dyrektorskich są bardziej tajne niż plany operacyjne NATO. Sama nazwa Prawa autorskiego jest dość myląca, gdyż są to regulacje chroniące zarówno autorów jak i dysponentów praw majątkowych, jak również wydawców czy producentów.
W Polsce od 1994 obowiązuje Ustawa o Prawie autorskim i prawach pokrewnych, która zastąpiła sympatyczną i dobrze napisaną acz w pewnym momencie mocno nieaktualną ustawę z 1952. W okresie międzywojennym obowiązywała ustawa z 1926, z której wiele zapisów w zmodyfikowanych wersjach, zostało przepisanych i  jest w użyciu do dziś.

Prawnik

potocznym mniemaniu wysoki kapłan tajemniczej religii, każde jego słowo ma moc rozstrzygania dowolnych, również pozaprawnych problemów. Użycie frazy „nasz prawnik tak powiedział” przez przedstawicieli instytucji powoduje wyciszenie dowolnych wątpliwości i roszczeń. W praktyce bardzo niewielu prawników ma pojęcie o zastosowaniu prawa autorskiego w obszarze sztuk wizualnych. Dzieje się tak z prostego powodu – jeśli zajmują się prawem autorskim to specjalizują się w obszarach gdzie są trochę bardziej poważne pieniądze jak film czy muzyka. Niespecjalnie wiedzą na czym polega praca twórców i co oni właściwie tworzą. Łatwo to zweryfikować patrząc na wystrój ich gabinetów. Generalnie każdy twórca powinien posiadać podstawową wiedzę o najważniejszych elementach prawa autorskiego, by móc orientować się i radzić sobie w najczęściej powtarzalnych sytuacjach oraz by ewentualnie być wykwalifikowanym klientem dla profesjonalnego prawnika.

Utwór

efekt pracy osoby tworzącej. Jednak według prawa autorskiego ujęcie jest bardziej subtelne – to niematerialny sposób w jaki twórca realizuje swój pomysł. Ochronie prawnej podlega wyłącznie sposób realizacji pomysłu. Same pomysły nie są chronione z prostego powodu - ludzie często wpadają na te same pomysły, a indywidualny rys wynika ze sposobu w jaki sobie z nimi poradzili. Żeby jednak zaczęła działać ochrona prawna konieczne jest ustalenie – czyli nadanie utworowi jakiejś materialnej formy. Prawo autorskie chroni dzieło automatycznie od momentu nadania mu materialnej formy.
Wszędzie gdzie prawa autorskie podlegają regulacji i ochronie mamy do czynienia z dualnym systemem – tzn. prawa te dzielą się ma osobiste (niematerialne) i majątkowe.

Utwór zależny

bardzo prosta sprawa, to po prostu utwór który zawiera w sobie inny utwór. Utworem zależnym będzie np. tłumaczenie książki – praca wykonana przez tłumacza to praca zdecydowanie twórcza, jednak żeby takie tłumaczenie wydać potrzebna jest zgoda autora utworu pierwotnego. Podobnie będzie z fotograficzną dokumentacją wystawy lub np. z coverem piosenki.
Wszędzie gdzie prawa autorskie podlegają regulacji i ochronie mamy do czynienia z dualnym systemem – tzn. prawa te dzielą się ma osobiste (niematerialne) i majątkowe

Osobiste prawa autorskie

to niezbywalne w żaden skuteczny sposób prawa nierozerwalnie łączące twórcę z dziełem. To przede wszystkim prawo do uznania autorstwa, do rzetelnego wykorzystania dzieła, zachowania jego integralności oraz do decyzji o pierwszym upublicznieniu.
Te prawa są podlegają ochronie w sposób niegraniczony w czasie, dzięki temu wielu znanych z historii sztuki twórców, którzy nie dali doczekać do wejścia w życie polskiej ustawy z 1994 roku również może korzystać z jej dobrodziejstw.

Majątkowe prawa autorskie

są związane decydowaniem o sposobach wykorzystania utworu i dysponowaniu tym prawami. Prawa majątkowe można sprzedać (przeniesienie praw majątkowych) można też je wypożyczyć (licencja). Są również dziedziczne. Podlegają ochronie przez okres 70 lat od śmierci twórcy, lub ostatniego z twórców w przypadku utworów wieloautorskich. Co ciekawe ten okres ulega stopniowemu wydłużeniu, pierwotnie w ustawie z 1994 było to 50 lat, a w 2001 po dostosowaniu do prawa unijnego zobaczyliśmy okres 70 lat. Nie chodzi tu o dobrostan dalszych spadkobierców autorów, lecz o ochronę interesów dużych wydawców.

Umowa

niezwykle skomplikowany dokument, który zgodnie z retoryką wielu przedstawicieli instytucji nie może podlegać negocjacji gdyż została przygotowana przez prawnika (patrz Prawnik). Umowy są różne – najlepiej jeśli ich wzór jest młodszy niż dekada, fajnie tez jeśli są zgodne z prawem. Bywa różnie – często osoby artystyczne otrzymują do podpisania umowy nie do końca na temat, zbyt obszerne i po zakończeniu pracy nad projektem. Często tez nie potrafią ich sami przeanalizować, a zasięgnięcie porady prawnika to koszt 100-200 PLN co przy kwotach, których umowy dotyczą czyni rzecz nieopłacalną.
Generalnie mamy dwa rodzaje umów prawnoautorskich, które najczęściej podpisują osoby artystyczne.

Generalnie mamy dwa rodzaje umów prawnoautorskich, które najczęściej podpisują osoby artystyczne.

Umowy licencyjne

licencja to nic innego jak czasowe wypożyczenie praw do wykorzystani utworu. Licencja może być wyłączna (udzielana tylko jednemu podmiotowi) lub niewyłączna (udzielana wielu podmiotom). Licencja jest bardzo przydatna kiedy np. galeria chce wyświetlić nasz film podczas wydarzenia – wówczas udzielamy licencji na jedno odtworzenie. Podobnie jest w sytuacji kiedy chcemy sprzedać pracę, która jest w edycji (np. 3 plus1). Wówczas sprzedając każdy z egzemplarzy dzieła również udzielamy licencji niewyłącznej. Umowa licencyjna może obejmować możliwość tworzenia adaptacji dzieła lub kategorycznie tego zabraniać. Możliwe jest też udzielenie w umowie licencyjnej prawa do dalszego sublicenjonowania, czyli udzielania przez nabywcę licencji dalszych licencji w ramach swojej umowy. W pewnych przypadkach zdejmuje to duży wysiłek administracyjny z osoby tworzącej.

Umowa o przeniesieniu praw

to nic innego jak sprzedaż praw majątkowych do dzieła. Po zawarciu takiej umowy bezpowrotnie tracimy możliwość dysponowania swoim utworem, ale tylko w zakresie opisanym w umowie o przeniesieniu praw.

Umowa ustna

jest jak najbardziej dopuszczalną formą zawierania niektórych umów prawnoautorskich. Na przykład licencja niewyłączna, czy zgoda na wykorzystanie wizerunku może mieć taką postać. Żeby jednak w razie sporu mieć potwierdzenie zawarcia umowy konieczne jest udokumentowanie przekazania należności. Zasada jest prosta – umowa ustna musi być potwierdzona przelewem należności – inaczej udowodnienie jej zawarcia jest mało prawdopodobne.

Pola eksploatacji

serce każdej umowy licencyjnej i umowy o przeniesieniu praw majątkowych. Pola eksploatacji to opisy sposobów korzystania z utworu. Muszą być precyzyjnie wskazane, żeby umowa była skuteczna. Kategorycznie zabroniona jest stosowana nagminnie jeszcze kilkanaście lat temu formuła „na wszystkich polach eksploatacji”. Jeśli pole nie jest wyraźnie wskazane np. druk, wykorzystanie w internecie, emisja telewizyjna etc. to umowa w tym punkcie jest nieważna. Dzięki temu przedmiot umowy jest jasno określony i można go wycenić.

Jeśli więc trafimy w umowie na punkt mówiący o  „publicznym udostępnianiu utworu w taki sposób, aby każdy mógł mieć do niego dostęp w miejscu i w czasie przez siebie wybranym” to będzie chodziło o wykorzystanie utworu w internecie (choć prawne sfomułowanie może nasuwać myśl, że chodzi o telepatię).

Przeglądając umowę, warto się zawsze zastanowić czy pól eksploatacji nie wpisano zbyt wiele – to częsta praktyka instytucji. Wówczas należy wykreślić, te które nie odpowiadają celowi umowy. Każde pole eksploatacji to sprzedaż lub wypożyczenie praw do waszego utworu i ich zakres powinien być odzwierciedlony w wynagrodzeniu.

Cytat

jest w pełni legalny jednak trzeba spełnić kilka warunków. Po pierwsze można cytować utwory które zostały już upublicznione. Po drugie przepis mówi, iż można cytować niewielkie utwory w całości lub fragmenty większych ale wskazuje tez na furtkę którą jest określona jako prawa gatunku twórczości. Oznacza to, że można cytować również duże utwory w całości pod warunkiem, że jesteśmy wskazać na praktykę artystyczną na którą możemy się powołać. Doskonałym przykładem jest appropriation art, gdzie mamy do czynienia z działaniami idącymi całkowicie w poprzek prawa, jednak nawet polski sąd uznał tą historyczną praktykę za wystarczające uzasadnienie.
Dużym problemem, jest brak wiedzy twórców dotyczącej reguł cytowania, co przyczynia się do odstępowania od realizacji często ciekawych pomysłów. Zawsze kiedy przychodzi taka wątpliwość warto temat dobrze przeanalizować. Warto wówczas pamiętać, że im więcej autorskiego wkładu w utwór który wykorzystuje cytat tym mocniejsze uzasadnienie dla jego wykorzystania.

Droit de suite

to uprawnienie do otrzymania należności z tytułu odsprzedaży naszego dzieła przez osoby trzecie. To jeden z tych sympatycznych momentów kiedy w ustawie o prawie autorskim naprawdę chodzi o dobro autora. Polska zresztą wprowadziła tą regulację do swojego prawodawstwa już okresie międzywojennym jako drugi kraj na świecie. Sprawa jest prosta – za każdym razem kiedy wasza praca zostanie sprzedana na aukcji należy wam się procent od kwoty sprzedaży. Zwykle jest to 5%, powyżej progu 50 tys. euro jest to 3 proc, od 200 tys 1 proc itd. – życzę wszystkim jak najlepiej ale w praktyce wystarczy zapamiętać próg pierwszych 5 proc.
Kiedy więc dowiecie się o sprzedaży waszej pracy na aukcji wówczas wystarczy napisać maila do domu aukcyjnego z uregulowanie należności lub podanie danych sprzedającego, jeśli ten zajmuje się zawodowo obrotem dziełami sztuki. Zwykle otrzymuje się odpowiedź odmowną i dopiero wówczas można iść do prawnika w celu zlecenia przygotowań do złożenia pozwu. Domy aukcyjne z zasady odmawiają uregulowania tej należności, dość słusznie zakładając że wielu twórców po otrzymaniu odmowej odpowiedzi zniechęci się do dalszych działań prawnych. Osobiście chciałbym zachęcić do dalszego działania, gdyż poprawnie napisany pozew ma w takich sytuacjach bardzo dużą

Oryginalny egzemplarz utworu

prawo autorskie dość jasno określa czym jest oryginał utworu. O ile prace współczesnych twórców rzadko są fałszowane to nie znaczy, że w obronie nie znajdują się prace, o których autorzy nie maja pojęcia, że zostały sprzedane. Takie sytuacje mają miejsce kiedy np. nieuczciwy galerzysta sprzeda bez waszej wiedzy demonstracyjne egzemplarze prac, lub ktoś wykona nieautoryzowane odbitki fotografii.
Oryginalnym egzemplarzem dzieła jest praca samodzielnie wykonana przez artystę lub w przypadku utworów w edycji egzemplarze wykonane pod nadzorem, ponumerowane i podpisane przez niego.